Odpowiedz w tym wątku
Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6

Wątek: Spotkanie

  1. #1
    Osadnik
    Dołączył
    13.03.2014
    Posty
    162
    Serwer
    Dolina Odkrywców

    Spotkanie

    Tego dnia, przeraźliwy dźwięk domofonu obudził słodko śpiącego Stanisława.

    "Co, Kto..", pomyśał, ale zamiast wstać i podejść do brzęczącego urządzenia, obrócił się na drugi bok. W tym momencie, jeszcze nie wiedział, że przy domofonie stoi Pan Bogusław, który, znając przyzwyczajenia Stanisława, doskonale zdawał sobie sprawę, że pojedyńczy sygnał nie wystarczy. Bogusław, po upływie kilkudziesięciu sekund, zaczął energicznie naciskać przycisk domofonu. "Może dziś wrzuci jakiś inny tekst, niż tylko 'diaswajsebite', cokolwiek to znaczy".

    Intensywny dźwięk dopływający z przedpokoju przebudził próbującego zasnąć ponownie Stanisława. Musi być to ktoś, kto zna kod, a kod znali nieliczni, siostra, listonosz i Pani Mirosława. Po uświadomieniu sobie tego faktu, Stanisław energicznie poderwał się z zajmowanego łóżka, z zaciekawieniem, ale też i z pewną obawą. Był po prostu w samych gaciach, nie chciał robić konkursu na ich kolor, a i też, gdy zasypiał, było jeszcze ciemne rano, a teraz, w samo popołudnie ktoś śmie śmieć i wciskać.

    Jednak zaciekawienie wygrało ze snem, podszedł do domofonu i leniwie podniósł słuchawke
    - diaswajsebite
    - Pan Stanisław S. ?
    - tak
    - przesyłka

    Stanisław mocno wcisnął klawisz otwierający drzwi wejściowe, upewniając się, w miedzyczasie, że słyszy dźwięk dobiegający z elektronicznego mechanizmu. W tym momencie uświadomił sobie, że to Boguś, Bogo, kumpel z którym dorastał w piaskownicy, na trzepaku, po prostu listonosz. Dlatego znał kod "domofonowy". Szybko ubrał jakieś znalezione w kącie spodnie, żółtą koszulkę i otworzył drzwi, zanim Bogdan zdążył zapukać.
    - no hej
    - hej, Pan Stanisław S. ?
    - tak
    - przesyłka
    - dziękuję, hej
    - hej

    Wymiana przeszła standardowo, tak jak w każdym innym wypadku, kiedy ludzie wysyłają sobie prezenty, szczególnie w zbliżajacym się okresie Bożego Narodzenia.
    Po zamknięciu drzwi, Stach odłożył przesyłkę i podszedł do okna wybiegającego na podjazd do posiadłości. Zaczął obserwować odjeżdzający, oklejony reklamami firmy kurierskiej, samochód Bogdana. "Coś tutaj nie gra", pomyślał. Bogdan nigdy nie mówił "hej".

    Nie pozostało mu nic innego, jak tylko sprawdzić przesyłkę. Obawiał się, że może to byc coś z "państwa środka", zawierającego ślady rąk 10-letnich chńczyków, zarażonych wirusem, który dalej tam występuje. Przynajmniej oficjalnie.

    Wziąl paczkę do ręki i spojrzał na etykietę, chociaż nigdy tak nie robił.
    Kraj nadania: Polska
    Miejsce nadania: Polska
    Kto jest w to zamieszany: cała gildia P-W-G

    ... reszta opowieści tylko dla P-W-G, (organizacja świątecznego eventu dla gildii)


    btw, czytał Bogusław Wołoszański
    Ostatnio edytowane przez StachuSiekiera ; 15.12.2022 o 07:25
    Pozdrawiam,
    SS

  2. #2
    Początkujący Osadnik
    Dołączył
    10.11.2019
    Posty
    8
    Serwer
    Dolina Odkrywców
    Vitay ;-)

    No fajnie fajnie, lekko się czytało, z humorem, dreszczykiem, akcja...
    ALE, ja bym wolał, żeby to Czubówna czytała kurde ;p

  3. #3
    Osadnik
    Dołączył
    13.03.2014
    Posty
    162
    Serwer
    Dolina Odkrywców
    Spotkanie v.2


    Tego dnia, przeraźliwy dźwiek czerwonego alarmu przestraszył Panią Grażynę.

    "Co, kto..", pomyślała. Ale zamiast szybko skończyć, zaczęła delektować się cichym dźwiękiem żółtych kropel, rozbryzgujących się o ceramiczną konstrukcję. W tym momencie jeszcze nie wiedziała, że to Gruby coś napisał. Gruby, znając przyzwyczajenia Grażynki, doskonale zdawał sobie sprawę, że pojedyńczy post nie wystarczy. Energicznie wciskając klawisze, rozpoczął spamowanie po różnych działach na forium. "Może dziś napisze coś innego, niż tylko 'wyczyść ciasteczko', cokolwiek to znaczy".

    Intensywny, powtarzający się dźwiek czerwonego alarmu wybudził Grażynkę z błogiego siq. To musi być ktoś, kto mnie nie lubi, strzeliła focha sama do siebie. Jednak ciekawość wygrała, szybko strzepała krótką końcówkę, rozbryzgując małe, żółte krople po białej desce. Jak ktoś śmie śmieć i pisać, jak ja stoje i sikam.

    Przejżała aktualne posty
    "wyczyść ciasteczko", ctrl+C, ctrl+V

    Grażynka mocno wciskała odpowiednie klawisze ledwo zerkając na każdy post. W pewnym momencie zwróciła uwagę, że to jednak nie spam, a pod wszystkimi postami podpisany jest Mikołaj. To Mikołaj, Gwiazdor, Dziadek Mróz, ten co zawsze przynosi mi prezenty. Szybko ubrała znalezione w kącie rurki i koszulkę w kolorze tęczy. Z drżeniem rąk odpisała:

    - dzień dobry
    - dzień dobry, Pani Grażyna?
    - tak
    - przesyłka
    - dziękuję, dobranoc
    - dobranoc

    Posty, chociaż bardzo krótkie, nadawały się do uwiecznienia w bazie postów, szczególnie w tak świątecznym okresie, kiedy jakieś inne buraki piszą codziennie co cztery dni.
    Grażynka podeszła wolnym krokiem do okna wybiegającego na podjazd do posiadłości. Biały śnieg przypomniał jej czasy, kiedy barwiła go na żółto, robiąc rózne śmieszne napisy w stylu .... Głuchy dźwięk upadającej paczki w kominku, wyrwał ja z tego letargu. "Coś tutaj nie gra", pomyślała. Mikołaj zawsze mówił "hou hou hou".

    Nie pozostało jej nic innego jak tylko sprawdzić przesyłkę. Obawiała się, że może to byc coś z "państwa środka", zawierającego ślady rąk 10-letnich chńczyków zarażonych wirusem, który dalej tam występuje. Przynajmniej oficjalnie.

    Wzieła paczkę do ręki i spojrzała na etykietę, chociaż nigdy tak nie robiła.
    Kraj nadania: Polska
    Miejsce nadania: Polska
    Kto jest w to zamieszany: top secret
    Ostatnio edytowane przez BB_Penelopa ; 02.01.2023 o 11:14
    Pozdrawiam,
    SS

  4. #4
    Początkujący Osadnik
    Dołączył
    10.11.2019
    Posty
    8
    Serwer
    Dolina Odkrywców
    Ja chciałem powiedzieć, że nas prezes wszystkie rozliczenia … bardzo dobrze prowadzi. Jak tylko coś yyyyy … że też yyyy … na przykład jest komu winien, to zaraz odda. W ogóle to ni nigdy nic nie jest winien, bo jest w tych sprawach dbający. Klub prowadzi dobrze !

  5. #5
    Community Manager Awatar BB_Penelopa
    Dołączył
    23.07.2015
    Posty
    6,277
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Dzień dobry,

    dziękuje za podzielenie się Twórczością!

    Klejnoty zostały wysłane na Twoje konto!

    Pozdrawiam,
    BB_Penelopa

  6. #6
    Osadnik
    Dołączył
    13.03.2014
    Posty
    162
    Serwer
    Dolina Odkrywców
    Spotkanie v.3 [18+]



    Tego dnia, Daniel poczuł delikatny, wręcz troskliwy powiew znajomego zapachu.

    "Co, kto..", pomyślał. Ale zamast otworzyć oczy, wczuł się w słodka woń dopływającą do jego nozdrzy. W tym momencie jeszcze nie wiedział, że to brudna pała starego, opakowana w świątecznego, gwiazdkowego kondoma, zakupionego na pobliskim, bialo-czerwonym Orlenie.
    Stary, znając przyzwyczajenia Daniela, wiedział, że delikatne, pojedyńcze muśniecia nie wystarczą, chociaż czasami lubił go tak budzić. Po kilkunastu miźnięciach, energicznie zaczął wciskać błyszczącą i pachnącą brudną pałe do nosa Daniela. Lekarz zalecił.
    Może dzis, jak się obudzi, powie coś innego, niz tylko "mhehehe hehehehe kde eeeee mpuu uuuuh", cokolwiek to znaczy.

    Intensywny, miły zapach dopływający do nozdrzy Daniela, pobudził jego zmysły. Deficytowe, pojedyńcze włoski hodowanego od dwóch miesięcy zarostu. prężnie się wyprostowały. "Bartłomiej lubi, jak mam tam zarośnięte" przyśniło mu się. Daniel otworzył ledwo przymrużone ale zamkniete oczy. Zielona wunderbaum pała wisiała nad jego posuwistym nosem. Jak ktoś śmie śmieć i wisieć, jak ja nic nie widzieć.

    Zaciekawienie wygrało, dziarsko poszukujac denek od okularów, zapytał:

    - mhehehe hehehehe kde eeeee mpuu uuuuh

    rozbryzgując płyn w kolorze bieli

    Wymiana przeszła standardowo, tak jak w każdym innym wypadku, kiedy trzeba wyruchać zwykłych ludzików. Szczególnie kiedy ropa tanieje.

    Daniel wyszedł na szeroki, bialy balkon. Z każdego kierunku, gdzie żywym okiem nie sięgnąć, rozciągał się przepiękny widok wunderbaum pały. Rozmarzył się "gdyby tylko moja mama szyła więcej ubrań, to też by sobie tak żyła i patrzyła", pomyślał.

    Odwrócił się do lasu plecami...

    KONIEC
    Ostatnio edytowane przez StachuSiekiera ; 05.01.2023 o 13:36
    Pozdrawiam,
    SS

Odpowiedz w tym wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów

Ubisoft wykorzystuje pliki cookies w celu umożliwienia jak najlepszego korzystania z naszych stron internetowych. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza zgodę na użycie plików cookies. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.