Odpowiedz w tym wątku
Strona 93 z 94 PierwszyPierwszy ... 43 83 91 92 93 94 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 921 do 930 z 933

Wątek: Opowieśc Rycerza - Gra

  1. #921
    Odkrywca Awatar Robalus
    Dołączył
    05.03.2012
    Posty
    859
    Serwer
    Nowy Świat
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez pancerza, który chronił najczulsze połączenie pleców z dolną katapultą miłości.
    Miłość grała na gitarze basowej, która była kupiona w promocji u sąsiada Janusza za kredens Grażynki, siostry robala. Zasadniczo krasnoludek miał racje zjadając kredens, jednak chłop z Rivii zaczarował bramkę rosomakiem pstrokatym i Cionek zaskoczony rozczochrał sobie kędzierzawą brodę. Masując stopy ujrzał własną śmierć. Wnet zza rogu wyskoczył Seba z Matim, który zlizywał promienie okręgów słodkich dziurek.
    Zaskoczony konserwą poszedł dumać nad kawałkiem szarlotki będącej bez uprawnień do konta Stefanowej.
    Obszar który nieoczekiwanie pokrył się Wyzwaniem jakiego nikt się nie spodziewał. Wieczór panieński ostro

  2. #922
    Odkrywca Awatar Robalus
    Dołączył
    05.03.2012
    Posty
    859
    Serwer
    Nowy Świat
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez pancerza, który chronił najczulsze połączenie pleców z dolną katapultą miłości.
    Miłość grała na gitarze basowej, która była kupiona w promocji u sąsiada Janusza za kredens Grażynki, siostry robala. Zasadniczo krasnoludek miał racje zjadając kredens, jednak chłop z Rivii zaczarował bramkę rosomakiem pstrokatym i Cionek zaskoczony rozczochrał sobie kędzierzawą brodę. Masując stopy ujrzał własną śmierć. Wnet zza rogu wyskoczył Seba z Matim, który zlizywał promienie okręgów słodkich dziurek.
    Zaskoczony konserwą poszedł dumać nad kawałkiem szarlotki będącej bez uprawnień do konta Stefanowej.
    Obszar który nieoczekiwanie pokrył się Wyzwaniem jakiego nikt się nie spodziewał. Wieczór panieński ostro się

  3. #923
    Odkrywca Awatar Robalus
    Dołączył
    05.03.2012
    Posty
    859
    Serwer
    Nowy Świat
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez pancerza, który chronił najczulsze połączenie pleców z dolną katapultą miłości.
    Miłość grała na gitarze basowej, która była kupiona w promocji u sąsiada Janusza za kredens Grażynki, siostry robala. Zasadniczo krasnoludek miał racje zjadając kredens, jednak chłop z Rivii zaczarował bramkę rosomakiem pstrokatym i Cionek zaskoczony rozczochrał sobie kędzierzawą brodę. Masując stopy ujrzał własną śmierć. Wnet zza rogu wyskoczył Seba z Matim, który zlizywał promienie okręgów słodkich dziurek.
    Zaskoczony konserwą poszedł dumać nad kawałkiem szarlotki będącej bez uprawnień do konta Stefanowej.
    Obszar który nieoczekiwanie pokrył się Wyzwaniem jakiego nikt się nie spodziewał. Wieczór panieński ostro się rozwijał

  4. #924
    Osadnik
    Dołączył
    25.04.2012
    Posty
    74
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez pancerza, który chronił najczulsze połączenie pleców z dolną katapultą miłości.
    Miłość grała na gitarze basowej, która była kupiona w promocji u sąsiada Janusza za kredens Grażynki, siostry robala. Zasadniczo krasnoludek miał racje zjadając kredens, jednak chłop z Rivii zaczarował bramkę rosomakiem pstrokatym i Cionek zaskoczony rozczochrał sobie kędzierzawą brodę. Masując stopy ujrzał własną śmierć. Wnet zza rogu wyskoczył Seba z Matim, który zlizywał promienie okręgów słodkich dziurek.
    Zaskoczony konserwą poszedł dumać nad kawałkiem szarlotki będącej bez uprawnień do konta Stefanowej.
    Obszar który nieoczekiwanie pokrył się Wyzwaniem jakiego nikt się nie spodziewał. Wieczór panieński ostro się rozwijał jak

  5. #925
    Odkrywca Awatar Robalus
    Dołączył
    05.03.2012
    Posty
    859
    Serwer
    Nowy Świat
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez pancerza, który chronił najczulsze połączenie pleców z dolną katapultą miłości.
    Miłość grała na gitarze basowej, która była kupiona w promocji u sąsiada Janusza za kredens Grażynki, siostry robala. Zasadniczo krasnoludek miał racje zjadając kredens, jednak chłop z Rivii zaczarował bramkę rosomakiem pstrokatym i Cionek zaskoczony rozczochrał sobie kędzierzawą brodę. Masując stopy ujrzał własną śmierć. Wnet zza rogu wyskoczył Seba z Matim, który zlizywał promienie okręgów słodkich dziurek.
    Zaskoczony konserwą poszedł dumać nad kawałkiem szarlotki będącej bez uprawnień do konta Stefanowej.
    Obszar który nieoczekiwanie pokrył się Wyzwaniem jakiego nikt się nie spodziewał. Wieczór panieński ostro się rozwijał jak nigdy

  6. #926
    Community Manager Awatar BB_Penelopa
    Dołączył
    23.07.2015
    Posty
    5,238
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez pancerza, który chronił najczulsze połączenie pleców z dolną katapultą miłości.
    Miłość grała na gitarze basowej, która była kupiona w promocji u sąsiada Janusza za kredens Grażynki, siostry robala. Zasadniczo krasnoludek miał racje zjadając kredens, jednak chłop z Rivii zaczarował bramkę rosomakiem pstrokatym i Cionek zaskoczony rozczochrał sobie kędzierzawą brodę. Masując stopy ujrzał własną śmierć. Wnet zza rogu wyskoczył Seba z Matim, który zlizywał promienie okręgów słodkich dziurek.
    Zaskoczony konserwą poszedł dumać nad kawałkiem szarlotki będącej bez uprawnień do konta Stefanowej.
    Obszar który nieoczekiwanie pokrył się Wyzwaniem jakiego nikt się nie spodziewał. Wieczór panieński ostro się rozwijał jak nigdy wcześniej

  7. #927
    Odkrywca Awatar Robalus
    Dołączył
    05.03.2012
    Posty
    859
    Serwer
    Nowy Świat
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez pancerza, który chronił najczulsze połączenie pleców z dolną katapultą miłości.
    Miłość grała na gitarze basowej, która była kupiona w promocji u sąsiada Janusza za kredens Grażynki, siostry robala. Zasadniczo krasnoludek miał racje zjadając kredens, jednak chłop z Rivii zaczarował bramkę rosomakiem pstrokatym i Cionek zaskoczony rozczochrał sobie kędzierzawą brodę. Masując stopy ujrzał własną śmierć. Wnet zza rogu wyskoczył Seba z Matim, który zlizywał promienie okręgów słodkich dziurek.
    Zaskoczony konserwą poszedł dumać nad kawałkiem szarlotki będącej bez uprawnień do konta Stefanowej.
    Obszar który nieoczekiwanie pokrył się Wyzwaniem jakiego nikt się nie spodziewał. Wieczór panieński ostro się rozwijał jak nigdy wcześnie, scena

  8. #928
    Osadnik
    Dołączył
    23.11.2012
    Posty
    84
    Serwer
    Złota Góra
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez pancerza, który chronił najczulsze połączenie pleców z dolną katapultą miłości.
    Miłość grała na gitarze basowej, która była kupiona w promocji u sąsiada Janusza za kredens Grażynki, siostry robala. Zasadniczo krasnoludek miał racje zjadając kredens, jednak chłop z Rivii zaczarował bramkę rosomakiem pstrokatym i Cionek zaskoczony rozczochrał sobie kędzierzawą brodę. Masując stopy ujrzał własną śmierć. Wnet zza rogu wyskoczył Seba z Matim, który zlizywał promienie okręgów słodkich dziurek.
    Zaskoczony konserwą poszedł dumać nad kawałkiem szarlotki będącej bez uprawnień do konta Stefanowej.
    Obszar który nieoczekiwanie pokrył się Wyzwaniem jakiego nikt się nie spodziewał. Wieczór panieński ostro się rozwijał jak nigdy wcześnie, scena z czerwonymi
    Nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani.

  9. #929
    Odkrywca Awatar Robalus
    Dołączył
    05.03.2012
    Posty
    859
    Serwer
    Nowy Świat
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez pancerza, który chronił najczulsze połączenie pleców z dolną katapultą miłości.
    Miłość grała na gitarze basowej, która była kupiona w promocji u sąsiada Janusza za kredens Grażynki, siostry robala. Zasadniczo krasnoludek miał racje zjadając kredens, jednak chłop z Rivii zaczarował bramkę rosomakiem pstrokatym i Cionek zaskoczony rozczochrał sobie kędzierzawą brodę. Masując stopy ujrzał własną śmierć. Wnet zza rogu wyskoczył Seba z Matim, który zlizywał promienie okręgów słodkich dziurek.
    Zaskoczony konserwą poszedł dumać nad kawałkiem szarlotki będącej bez uprawnień do konta Stefanowej.
    Obszar który nieoczekiwanie pokrył się Wyzwaniem jakiego nikt się nie spodziewał. Wieczór panieński ostro się rozwijał jak nigdy wcześnie, scena z czerwonymi pitągami

  10. #930
    Odkrywca Awatar Robalus
    Dołączył
    05.03.2012
    Posty
    859
    Serwer
    Nowy Świat
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez pancerza, który chronił najczulsze połączenie pleców z dolną katapultą miłości.
    Miłość grała na gitarze basowej, która była kupiona w promocji u sąsiada Janusza za kredens Grażynki, siostry robala. Zasadniczo krasnoludek miał racje zjadając kredens, jednak chłop z Rivii zaczarował bramkę rosomakiem pstrokatym i Cionek zaskoczony rozczochrał sobie kędzierzawą brodę. Masując stopy ujrzał własną śmierć. Wnet zza rogu wyskoczył Seba z Matim, który zlizywał promienie okręgów słodkich dziurek.
    Zaskoczony konserwą poszedł dumać nad kawałkiem szarlotki będącej bez uprawnień do konta Stefanowej.
    Obszar który nieoczekiwanie pokrył się Wyzwaniem jakiego nikt się nie spodziewał. Wieczór panieński ostro się rozwijał jak nigdy wcześnie, scena z czerwonymi pitągami zaroiła się

Odpowiedz w tym wątku
Strona 93 z 94 PierwszyPierwszy ... 43 83 91 92 93 94 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów

Ubisoft wykorzystuje pliki cookies w celu umożliwienia jak najlepszego korzystania z naszych stron internetowych. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza zgodę na użycie plików cookies. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.