Odpowiedz w tym wątku
Strona 59 z 64 PierwszyPierwszy ... 9 49 57 58 59 60 61 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 581 do 590 z 633

Wątek: Opowieśc Rycerza - Gra

  1. #581
    Osadnik Awatar Robalus
    Dołączył
    05.03.2012
    Posty
    132
    Serwer
    Nowy Świat
    Samuel wybudził się rankiem, czknął czosnkiem. Następnie podrapał kotkę leżącą na piersi ciupagą. Kotka zamruczała cichutko i podniosła zdechłą mysz, mówiąc: To nie jest cymes śniadaniowy! Dlaczego?! Kto poczuje zapach konserwacji? No cóż począć kiedy swędzi nos i dupa zbita? Samuel przeczuwając nadciągającą burzę podrapał piętę łopatą całą upierniczoną odchodami koloru sino-papuziastego, następnie zanucił kołysankę okrutnie pierdząc. Jego głos niósł gniew arktycznych gór. Góry żądały ofiary gorącej kuropatwy składanej o północy podczas składania jaj. "Co?!" - wrzasnął falsetem Samuel. Zarzucił perukę, splunął tytoniem, zrezygnowany. Osiodłał konia i poszedł zobaczyć latającego paskudnego różowego trolla. Troll, zakuty w różową podomkę z niebanalnym tiulowym hidżabem założonym na lateksowe sztyblety, figlarnie zerkając beknął. Hrabina enigmatycznie skinęła trzecią głową, która ozdobiona była różaną wstążką. W powietrzu fluorescencyjny smog czyhał na niebieską aktualizację aktualizacji? Aktualizacja niespodziewanie zmaterializowała Awarię żółtego wachlarza środkowego kłykcia. W ten hyżo galopując Samuel obalił trzy sagany napitku z przejrzałych gumijagód. Gdy wciągnął wykałaczkę poczuł wielką, przerażającą Penelopę. Biegnącą wśród girland zrobionych z niezaprzeczalnie paskudnych koronek. Tymczasem konserwacja podstępnie zakradła się w chaszcze i wyciepała Penelopę. Wredna kotka skoczyła na pagony złego ducha prychając bezgranicznie święconą nalewką. Drogą maszerował żwawo, nagle padł rażony piorunem. Wtem zza girland suszonych skarpet wyłoniła nieśmiało królowa mrówek. Nigdy więcej pomyślał wstając zmiarkował sagan pusty. Następnie kopnął go w sam środek bramki strzeżonej przez

  2. #582
    Osadnik Awatar Porit
    Dołączył
    25.02.2012
    Posty
    228
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Samuel wybudził się rankiem, czknął czosnkiem. Następnie podrapał kotkę leżącą na piersi ciupagą. Kotka zamruczała cichutko i podniosła zdechłą mysz, mówiąc: To nie jest cymes śniadaniowy! Dlaczego?! Kto poczuje zapach konserwacji? No cóż począć kiedy swędzi nos i dupa zbita? Samuel przeczuwając nadciągającą burzę podrapał piętę łopatą całą upierniczoną odchodami koloru sino-papuziastego, następnie zanucił kołysankę okrutnie pierdząc. Jego głos niósł gniew arktycznych gór. Góry żądały ofiary gorącej kuropatwy składanej o północy podczas składania jaj. "Co?!" - wrzasnął falsetem Samuel. Zarzucił perukę, splunął tytoniem, zrezygnowany. Osiodłał konia i poszedł zobaczyć latającego paskudnego różowego trolla. Troll, zakuty w różową podomkę z niebanalnym tiulowym hidżabem założonym na lateksowe sztyblety, figlarnie zerkając beknął. Hrabina enigmatycznie skinęła trzecią głową, która ozdobiona była różaną wstążką. W powietrzu fluorescencyjny smog czyhał na niebieską aktualizację aktualizacji? Aktualizacja niespodziewanie zmaterializowała Awarię żółtego wachlarza środkowego kłykcia. W ten hyżo galopując Samuel obalił trzy sagany napitku z przejrzałych gumijagód. Gdy wciągnął wykałaczkę poczuł wielką, przerażającą Penelopę. Biegnącą wśród girland zrobionych z niezaprzeczalnie paskudnych koronek. Tymczasem konserwacja podstępnie zakradła się w chaszcze i wyciepała Penelopę. Wredna kotka skoczyła na pagony złego ducha prychając bezgranicznie święconą nalewką. Drogą maszerował żwawo, nagle padł rażony piorunem. Wtem zza girland suszonych skarpet wyłoniła nieśmiało królowa mrówek. Nigdy więcej pomyślał wstając zmiarkował sagan pusty. Następnie kopnął go w sam środek bramki strzeżonej przez latającego

  3. #583
    Początkujący Odkrywca Awatar Angel7212
    Dołączył
    22.03.2012
    Posty
    468
    Serwer
    Czarci Gaj
    Samuel wybudził się rankiem, czknął czosnkiem. Następnie podrapał kotkę leżącą na piersi ciupagą. Kotka zamruczała cichutko i podniosła zdechłą mysz, mówiąc: To nie jest cymes śniadaniowy! Dlaczego?! Kto poczuje zapach konserwacji? No cóż począć kiedy swędzi nos i dupa zbita? Samuel przeczuwając nadciągającą burzę podrapał piętę łopatą całą upierniczoną odchodami koloru sino-papuziastego, następnie zanucił kołysankę okrutnie pierdząc. Jego głos niósł gniew arktycznych gór. Góry żądały ofiary gorącej kuropatwy składanej o północy podczas składania jaj. "Co?!" - wrzasnął falsetem Samuel. Zarzucił perukę, splunął tytoniem, zrezygnowany. Osiodłał konia i poszedł zobaczyć latającego paskudnego różowego trolla. Troll, zakuty w różową podomkę z niebanalnym tiulowym hidżabem założonym na lateksowe sztyblety, figlarnie zerkając beknął. Hrabina enigmatycznie skinęła trzecią głową, która ozdobiona była różaną wstążką. W powietrzu fluorescencyjny smog czyhał na niebieską aktualizację aktualizacji? Aktualizacja niespodziewanie zmaterializowała Awarię żółtego wachlarza środkowego kłykcia. W ten hyżo galopując Samuel obalił trzy sagany napitku z przejrzałych gumijagód. Gdy wciągnął wykałaczkę poczuł wielką, przerażającą Penelopę. Biegnącą wśród girland zrobionych z niezaprzeczalnie paskudnych koronek. Tymczasem konserwacja podstępnie zakradła się w chaszcze i wyciepała Penelopę. Wredna kotka skoczyła na pagony złego ducha prychając bezgranicznie święconą nalewką. Drogą maszerował żwawo, nagle padł rażony piorunem. Wtem zza girland suszonych skarpet wyłoniła nieśmiało królowa mrówek. Nigdy więcej pomyślał wstając zmiarkował sagan pusty. Następnie kopnął go w sam środek bramki strzeżonej przez Latającego Holendra

  4. #584
    Osadnik Awatar Robalus
    Dołączył
    05.03.2012
    Posty
    132
    Serwer
    Nowy Świat
    Samuel wybudził się rankiem, czknął czosnkiem. Następnie podrapał kotkę leżącą na piersi ciupagą. Kotka zamruczała cichutko i podniosła zdechłą mysz, mówiąc: To nie jest cymes śniadaniowy! Dlaczego?! Kto poczuje zapach konserwacji? No cóż począć kiedy swędzi nos i dupa zbita? Samuel przeczuwając nadciągającą burzę podrapał piętę łopatą całą upierniczoną odchodami koloru sino-papuziastego, następnie zanucił kołysankę okrutnie pierdząc. Jego głos niósł gniew arktycznych gór. Góry żądały ofiary gorącej kuropatwy składanej o północy podczas składania jaj. "Co?!" - wrzasnął falsetem Samuel. Zarzucił perukę, splunął tytoniem, zrezygnowany. Osiodłał konia i poszedł zobaczyć latającego paskudnego różowego trolla. Troll, zakuty w różową podomkę z niebanalnym tiulowym hidżabem założonym na lateksowe sztyblety, figlarnie zerkając beknął. Hrabina enigmatycznie skinęła trzecią głową, która ozdobiona była różaną wstążką. W powietrzu fluorescencyjny smog czyhał na niebieską aktualizację aktualizacji? Aktualizacja niespodziewanie zmaterializowała Awarię żółtego wachlarza środkowego kłykcia. W ten hyżo galopując Samuel obalił trzy sagany napitku z przejrzałych gumijagód. Gdy wciągnął wykałaczkę poczuł wielką, przerażającą Penelopę. Biegnącą wśród girland zrobionych z niezaprzeczalnie paskudnych koronek. Tymczasem konserwacja podstępnie zakradła się w chaszcze i wyciepała Penelopę. Wredna kotka skoczyła na pagony złego ducha prychając bezgranicznie święconą nalewką. Drogą maszerował żwawo, nagle padł rażony piorunem. Wtem zza girland suszonych skarpet wyłoniła nieśmiało królowa mrówek. Nigdy więcej pomyślał wstając zmiarkował sagan pusty. Następnie kopnął go w sam środek bramki strzeżonej przez Latającego Holendra Okrutnego

  5. #585
    Osadnik
    Dołączył
    05.08.2012
    Posty
    82
    Serwer
    Kolonia
    Samuel wybudził się rankiem, czknął czosnkiem. Następnie podrapał kotkę leżącą na piersi ciupagą. Kotka zamruczała cichutko i podniosła zdechłą mysz, mówiąc: To nie jest cymes śniadaniowy! Dlaczego?! Kto poczuje zapach konserwacji? No cóż począć kiedy swędzi nos i dupa zbita? Samuel przeczuwając nadciągającą burzę podrapał piętę łopatą całą upierniczoną odchodami koloru sino-papuziastego, następnie zanucił kołysankę okrutnie pierdząc. Jego głos niósł gniew arktycznych gór. Góry żądały ofiary gorącej kuropatwy składanej o północy podczas składania jaj. "Co?!" - wrzasnął falsetem Samuel. Zarzucił perukę, splunął tytoniem, zrezygnowany. Osiodłał konia i poszedł zobaczyć latającego paskudnego różowego trolla. Troll, zakuty w różową podomkę z niebanalnym tiulowym hidżabem założonym na lateksowe sztyblety, figlarnie zerkając beknął. Hrabina enigmatycznie skinęła trzecią głową, która ozdobiona była różaną wstążką. W powietrzu fluorescencyjny smog czyhał na niebieską aktualizację aktualizacji? Aktualizacja niespodziewanie zmaterializowała Awarię żółtego wachlarza środkowego kłykcia. W ten hyżo galopując Samuel obalił trzy sagany napitku z przejrzałych gumijagód. Gdy wciągnął wykałaczkę poczuł wielką, przerażającą Penelopę. Biegnącą wśród girland zrobionych z niezaprzeczalnie paskudnych koronek. Tymczasem konserwacja podstępnie zakradła się w chaszcze i wyciepała Penelopę. Wredna kotka skoczyła na pagony złego ducha prychając bezgranicznie święconą nalewką. Drogą maszerował żwawo, nagle padł rażony piorunem. Wtem zza girland suszonych skarpet wyłoniła nieśmiało królowa mrówek. Nigdy więcej pomyślał wstając zmiarkował sagan pusty. Następnie kopnął go w sam środek bramki strzeżonej przez Latającego Holendra Okrutnego Wywłaszczyciela

  6. #586
    Osadnik
    Dołączył
    27.02.2017
    Posty
    74
    Serwer
    Czarci Gaj
    Samuel wybudził się rankiem, czknął czosnkiem. Następnie podrapał kotkę leżącą na piersi ciupagą. Kotka zamruczała cichutko i podniosła zdechłą mysz, mówiąc: To nie jest cymes śniadaniowy! Dlaczego?! Kto poczuje zapach konserwacji? No cóż począć kiedy swędzi nos i dupa zbita? Samuel przeczuwając nadciągającą burzę podrapał piętę łopatą całą upierniczoną odchodami koloru sino-papuziastego, następnie zanucił kołysankę okrutnie pierdząc. Jego głos niósł gniew arktycznych gór. Góry żądały ofiary gorącej kuropatwy składanej o północy podczas składania jaj. "Co?!" - wrzasnął falsetem Samuel. Zarzucił perukę, splunął tytoniem, zrezygnowany. Osiodłał konia i poszedł zobaczyć latającego paskudnego różowego trolla. Troll, zakuty w różową podomkę z niebanalnym tiulowym hidżabem założonym na lateksowe sztyblety, figlarnie zerkając beknął. Hrabina enigmatycznie skinęła trzecią głową, która ozdobiona była różaną wstążką. W powietrzu fluorescencyjny smog czyhał na niebieską aktualizację aktualizacji? Aktualizacja niespodziewanie zmaterializowała Awarię żółtego wachlarza środkowego kłykcia. W ten hyżo galopując Samuel obalił trzy sagany napitku z przejrzałych gumijagód. Gdy wciągnął wykałaczkę poczuł wielką, przerażającą Penelopę. Biegnącą wśród girland zrobionych z niezaprzeczalnie paskudnych koronek. Tymczasem konserwacja podstępnie zakradła się w chaszcze i wyciepała Penelopę. Wredna kotka skoczyła na pagony złego ducha prychając bezgranicznie święconą nalewką. Drogą maszerował żwawo, nagle padł rażony piorunem. Wtem zza girland suszonych skarpet wyłoniła nieśmiało królowa mrówek. Nigdy więcej pomyślał wstając zmiarkował sagan pusty. Następnie kopnął go w sam środek bramki strzeżonej przez Latającego Holendra Okrutnego Wywłaszczyciela Elitarnych

  7. #587
    Community Manager Awatar BB_Penelopa
    Dołączył
    23.07.2015
    Posty
    2,905
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Samuel wybudził się rankiem, czknął czosnkiem. Następnie podrapał kotkę leżącą na piersi ciupagą. Kotka zamruczała cichutko i podniosła zdechłą mysz, mówiąc: To nie jest cymes śniadaniowy! Dlaczego?! Kto poczuje zapach konserwacji? No cóż począć kiedy swędzi nos i dupa zbita? Samuel przeczuwając nadciągającą burzę podrapał piętę łopatą całą upierniczoną odchodami koloru sino-papuziastego, następnie zanucił kołysankę okrutnie pierdząc. Jego głos niósł gniew arktycznych gór. Góry żądały ofiary gorącej kuropatwy składanej o północy podczas składania jaj. "Co?!" - wrzasnął falsetem Samuel. Zarzucił perukę, splunął tytoniem, zrezygnowany. Osiodłał konia i poszedł zobaczyć latającego paskudnego różowego trolla. Troll, zakuty w różową podomkę z niebanalnym tiulowym hidżabem założonym na lateksowe sztyblety, figlarnie zerkając beknął. Hrabina enigmatycznie skinęła trzecią głową, która ozdobiona była różaną wstążką. W powietrzu fluorescencyjny smog czyhał na niebieską aktualizację aktualizacji? Aktualizacja niespodziewanie zmaterializowała Awarię żółtego wachlarza środkowego kłykcia. W ten hyżo galopując Samuel obalił trzy sagany napitku z przejrzałych gumijagód. Gdy wciągnął wykałaczkę poczuł wielką, przerażającą Penelopę. Biegnącą wśród girland zrobionych z niezaprzeczalnie paskudnych koronek. Tymczasem konserwacja podstępnie zakradła się w chaszcze i wyciepała Penelopę. Wredna kotka skoczyła na pagony złego ducha prychając bezgranicznie święconą nalewką. Drogą maszerował żwawo, nagle padł rażony piorunem. Wtem zza girland suszonych skarpet wyłoniła nieśmiało królowa mrówek. Nigdy więcej pomyślał wstając zmiarkował sagan pusty. Następnie kopnął go w sam środek bramki strzeżonej przez Latającego Holendra Okrutnego Wywłaszczyciela Elitarnych jednostek

  8. #588
    Osadnik Awatar Porit
    Dołączył
    25.02.2012
    Posty
    228
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Samuel wybudził się rankiem, czknął czosnkiem. Następnie podrapał kotkę leżącą na piersi ciupagą. Kotka zamruczała cichutko i podniosła zdechłą mysz, mówiąc: To nie jest cymes śniadaniowy! Dlaczego?! Kto poczuje zapach konserwacji? No cóż począć kiedy swędzi nos i dupa zbita? Samuel przeczuwając nadciągającą burzę podrapał piętę łopatą całą upierniczoną odchodami koloru sino-papuziastego, następnie zanucił kołysankę okrutnie pierdząc. Jego głos niósł gniew arktycznych gór. Góry żądały ofiary gorącej kuropatwy składanej o północy podczas składania jaj. "Co?!" - wrzasnął falsetem Samuel. Zarzucił perukę, splunął tytoniem, zrezygnowany. Osiodłał konia i poszedł zobaczyć latającego paskudnego różowego trolla. Troll, zakuty w różową podomkę z niebanalnym tiulowym hidżabem założonym na lateksowe sztyblety, figlarnie zerkając beknął. Hrabina enigmatycznie skinęła trzecią głową, która ozdobiona była różaną wstążką. W powietrzu fluorescencyjny smog czyhał na niebieską aktualizację aktualizacji? Aktualizacja niespodziewanie zmaterializowała Awarię żółtego wachlarza środkowego kłykcia. W ten hyżo galopując Samuel obalił trzy sagany napitku z przejrzałych gumijagód. Gdy wciągnął wykałaczkę poczuł wielką, przerażającą Penelopę. Biegnącą wśród girland zrobionych z niezaprzeczalnie paskudnych koronek. Tymczasem konserwacja podstępnie zakradła się w chaszcze i wyciepała Penelopę. Wredna kotka skoczyła na pagony złego ducha prychając bezgranicznie święconą nalewką. Drogą maszerował żwawo, nagle padł rażony piorunem. Wtem zza girland suszonych skarpet wyłoniła nieśmiało królowa mrówek. Nigdy więcej pomyślał wstając zmiarkował sagan pusty. Następnie kopnął go w sam środek bramki strzeżonej przez Latającego Holendra Okrutnego Wywłaszczyciela Elitarnych jednostek.
    Pustynia

  9. #589
    Początkujący Odkrywca
    Dołączył
    15.08.2014
    Posty
    427
    Serwer
    Złota Góra
    Samuel wybudził się rankiem, czknął czosnkiem. Następnie podrapał kotkę leżącą na piersi ciupagą. Kotka zamruczała cichutko i podniosła zdechłą mysz, mówiąc: To nie jest cymes śniadaniowy! Dlaczego?! Kto poczuje zapach konserwacji? No cóż począć kiedy swędzi nos i dupa zbita? Samuel przeczuwając nadciągającą burzę podrapał piętę łopatą całą upierniczoną odchodami koloru sino-papuziastego, następnie zanucił kołysankę okrutnie pierdząc. Jego głos niósł gniew arktycznych gór. Góry żądały ofiary gorącej kuropatwy składanej o północy podczas składania jaj. "Co?!" - wrzasnął falsetem Samuel. Zarzucił perukę, splunął tytoniem, zrezygnowany. Osiodłał konia i poszedł zobaczyć latającego paskudnego różowego trolla. Troll, zakuty w różową podomkę z niebanalnym tiulowym hidżabem założonym na lateksowe sztyblety, figlarnie zerkając beknął. Hrabina enigmatycznie skinęła trzecią głową, która ozdobiona była różaną wstążką. W powietrzu fluorescencyjny smog czyhał na niebieską aktualizację aktualizacji? Aktualizacja niespodziewanie zmaterializowała Awarię żółtego wachlarza środkowego kłykcia. W ten hyżo galopując Samuel obalił trzy sagany napitku z przejrzałych gumijagód. Gdy wciągnął wykałaczkę poczuł wielką, przerażającą Penelopę. Biegnącą wśród girland zrobionych z niezaprzeczalnie paskudnych koronek. Tymczasem konserwacja podstępnie zakradła się w chaszcze i wyciepała Penelopę. Wredna kotka skoczyła na pagony złego ducha prychając bezgranicznie święconą nalewką. Drogą maszerował żwawo, nagle padł rażony piorunem. Wtem zza girland suszonych skarpet wyłoniła nieśmiało królowa mrówek. Nigdy więcej pomyślał wstając zmiarkował sagan pusty. Następnie kopnął go w sam środek bramki strzeżonej przez Latającego Holendra Okrutnego Wywłaszczyciela Elitarnych jednostek.
    Pustynia ciągnęła się

  10. #590
    Osadnik Awatar borafa_xXx
    Dołączył
    16.10.2012
    Posty
    153
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Samuel wybudził się rankiem, czknął czosnkiem. Następnie podrapał kotkę leżącą na piersi ciupagą. Kotka zamruczała cichutko i podniosła zdechłą mysz, mówiąc: To nie jest cymes śniadaniowy! Dlaczego?! Kto poczuje zapach konserwacji? No cóż począć kiedy swędzi nos i dupa zbita? Samuel przeczuwając nadciągającą burzę podrapał piętę łopatą całą upierniczoną odchodami koloru sino-papuziastego, następnie zanucił kołysankę okrutnie pierdząc. Jego głos niósł gniew arktycznych gór. Góry żądały ofiary gorącej kuropatwy składanej o północy podczas składania jaj. "Co?!" - wrzasnął falsetem Samuel. Zarzucił perukę, splunął tytoniem, zrezygnowany. Osiodłał konia i poszedł zobaczyć latającego paskudnego różowego trolla. Troll, zakuty w różową podomkę z niebanalnym tiulowym hidżabem założonym na lateksowe sztyblety, figlarnie zerkając beknął. Hrabina enigmatycznie skinęła trzecią głową, która ozdobiona była różaną wstążką. W powietrzu fluorescencyjny smog czyhał na niebieską aktualizację aktualizacji? Aktualizacja niespodziewanie zmaterializowała Awarię żółtego wachlarza środkowego kłykcia. W ten hyżo galopując Samuel obalił trzy sagany napitku z przejrzałych gumijagód. Gdy wciągnął wykałaczkę poczuł wielką, przerażającą Penelopę. Biegnącą wśród girland zrobionych z niezaprzeczalnie paskudnych koronek. Tymczasem konserwacja podstępnie zakradła się w chaszcze i wyciepała Penelopę. Wredna kotka skoczyła na pagony złego ducha prychając bezgranicznie święconą nalewką. Drogą maszerował żwawo, nagle padł rażony piorunem. Wtem zza girland suszonych skarpet wyłoniła nieśmiało królowa mrówek. Nigdy więcej pomyślał wstając zmiarkował sagan pusty. Następnie kopnął go w sam środek bramki strzeżonej przez Latającego Holendra Okrutnego Wywłaszczyciela Elitarnych jednostek.
    Pustynia ciągnęła się jednomyślnie

Odpowiedz w tym wątku
Strona 59 z 64 PierwszyPierwszy ... 9 49 57 58 59 60 61 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów

Ubisoft wykorzystuje pliki cookies w celu umożliwienia jak najlepszego korzystania z naszych stron internetowych. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza zgodę na użycie plików cookies. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.