Odpowiedz w tym wątku
Strona 84 z 90 PierwszyPierwszy ... 34 74 82 83 84 85 86 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 831 do 840 z 893

Wątek: Opowieśc Rycerza - Gra

  1. #831
    Początkujący Odkrywca Awatar Robalus
    Dołączył
    05.03.2012
    Posty
    453
    Serwer
    Nowy Świat
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było

  2. #832
    Odkrywca Awatar Angel7212
    Dołączył
    22.03.2012
    Posty
    554
    Serwer
    Czarci Gaj
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć

  3. #833
    Początkujący Osadnik
    Dołączył
    27.11.2015
    Posty
    7
    Serwer
    Kolonia
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego

  4. #834
    Początkujący Odkrywca
    Dołączył
    19.01.2014
    Posty
    292
    Serwer
    Złota Góra
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek

  5. #835
    Osadnik
    Dołączył
    25.04.2012
    Posty
    54
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był

  6. #836
    Odkrywca Awatar Rosadamascena
    Dołączył
    04.01.2013
    Posty
    891
    Serwer
    Złota Góra
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez

  7. #837
    Osadnik
    Dołączył
    27.08.2012
    Posty
    56
    Serwer
    Słoneczny Gród
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez pancerza

  8. #838
    Początkujący Odkrywca Awatar Robalus
    Dołączył
    05.03.2012
    Posty
    453
    Serwer
    Nowy Świat
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez pancerza , który

  9. #839
    Osadnik
    Dołączył
    27.08.2012
    Posty
    56
    Serwer
    Słoneczny Gród
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez pancerza , który chronił

  10. #840
    Osadnik
    Dołączył
    16.02.2015
    Posty
    65
    Serwer
    Nowy Świat
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez pancerza, który chronił najczulsze

Odpowiedz w tym wątku
Strona 84 z 90 PierwszyPierwszy ... 34 74 82 83 84 85 86 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów

Ubisoft wykorzystuje pliki cookies w celu umożliwienia jak najlepszego korzystania z naszych stron internetowych. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza zgodę na użycie plików cookies. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.