Odpowiedz w tym wątku
Strona 70 z 70 PierwszyPierwszy ... 20 60 68 69 70
Pokaż wyniki od 691 do 694 z 694

Wątek: Opowieśc Rycerza - Gra

  1. #691
    Osadnik Awatar Porit
    Dołączył
    25.02.2012
    Posty
    237
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Samuel wybudził się rankiem, czknął czosnkiem. Następnie podrapał kotkę leżącą na piersi ciupagą. Kotka zamruczała cichutko i podniosła zdechłą mysz, mówiąc: To nie jest cymes śniadaniowy! Dlaczego?! Kto poczuje zapach konserwacji? No cóż począć kiedy swędzi nos i dupa zbita? Samuel przeczuwając nadciągającą burzę podrapał piętę łopatą całą upierniczoną odchodami koloru sino-papuziastego, następnie zanucił kołysankę okrutnie pierdząc. Jego głos niósł gniew arktycznych gór. Góry żądały ofiary gorącej kuropatwy składanej o północy podczas składania jaj. "Co?!" - wrzasnął falsetem Samuel. Zarzucił perukę, splunął tytoniem, zrezygnowany. Osiodłał konia i poszedł zobaczyć latającego paskudnego różowego trolla. Troll, zakuty w różową podomkę z niebanalnym tiulowym hidżabem założonym na lateksowe sztyblety, figlarnie zerkając beknął. Hrabina enigmatycznie skinęła trzecią głową, która ozdobiona była różaną wstążką. W powietrzu fluorescencyjny smog czyhał na niebieską aktualizację aktualizacji? Aktualizacja niespodziewanie zmaterializowała Awarię żółtego wachlarza środkowego kłykcia. W ten hyżo galopując Samuel obalił trzy sagany napitku z przejrzałych gumijagód. Gdy wciągnął wykałaczkę poczuł wielką, przerażającą Penelopę. Biegnącą wśród girland zrobionych z niezaprzeczalnie paskudnych koronek. Tymczasem konserwacja podstępnie zakradła się w chaszcze i wyciepała Penelopę. Wredna kotka skoczyła na pagony złego ducha prychając bezgranicznie święconą nalewką. Drogą maszerował żwawo, nagle padł rażony piorunem. Wtem zza girland suszonych skarpet wyłoniła nieśmiało królowa mrówek. Nigdy więcej pomyślał wstając zmiarkował sagan pusty. Następnie kopnął go w sam środek bramki strzeżonej przez Latającego Holendra Okrutnego Wywłaszczyciela Elitarnych jednostek.
    Pustynia ciągnęła się jednomyślnie po lodzie niczym Amazonka. Wtem z piasku wyłonił się skaczący jednonogi skorpion. Kąsał wylęknioną dziewczynę swoim jadem. Na horyzoncie mknął balansując w pończoszkach Tyrannosaurus Rex. Samuel zamrugał lewym okiem ponieważ konserwacja zaskoczyła bezradnych partaczy. Na szczęście pelikany wklepały krem przeciwzmarszczkowy zniesmaczonym błędom Penelopy. Krem będący własnością trolla z bajki. Zadziałał relog, napitek pomógł natychmiast.
    Piaskowa babka zostawiła sekret. Samuel próbował poprawić kondycję spapraną swoim spojrzeniem diabelsko przenikliwym i mrożącym. W kasynie Samuel przegrał skarpetki, które stały od tygodnia. Krupier padł czując swąd królika , wydobywający się z dziury w lewej kieszeni smokingu. Rozhisteryzowana blondynka kopnęła krupiera po czym zemdlała zawiedziona wygraną rzeżuchą. Samuel i blondynka spostrzegli zakończenie jest daleko , bardzo powoli ruszyli skarpetkę.
    Czerwona

  2. #692
    Osadnik Awatar Robalus
    Dołączył
    05.03.2012
    Posty
    161
    Serwer
    Nowy Świat
    Samuel wybudził się rankiem, czknął czosnkiem. Następnie podrapał kotkę leżącą na piersi ciupagą. Kotka zamruczała cichutko i podniosła zdechłą mysz, mówiąc: To nie jest cymes śniadaniowy! Dlaczego?! Kto poczuje zapach konserwacji? No cóż począć kiedy swędzi nos i dupa zbita? Samuel przeczuwając nadciągającą burzę podrapał piętę łopatą całą upierniczoną odchodami koloru sino-papuziastego, następnie zanucił kołysankę okrutnie pierdząc. Jego głos niósł gniew arktycznych gór. Góry żądały ofiary gorącej kuropatwy składanej o północy podczas składania jaj. "Co?!" - wrzasnął falsetem Samuel. Zarzucił perukę, splunął tytoniem, zrezygnowany. Osiodłał konia i poszedł zobaczyć latającego paskudnego różowego trolla. Troll, zakuty w różową podomkę z niebanalnym tiulowym hidżabem założonym na lateksowe sztyblety, figlarnie zerkając beknął. Hrabina enigmatycznie skinęła trzecią głową, która ozdobiona była różaną wstążką. W powietrzu fluorescencyjny smog czyhał na niebieską aktualizację aktualizacji? Aktualizacja niespodziewanie zmaterializowała Awarię żółtego wachlarza środkowego kłykcia. W ten hyżo galopując Samuel obalił trzy sagany napitku z przejrzałych gumijagód. Gdy wciągnął wykałaczkę poczuł wielką, przerażającą Penelopę. Biegnącą wśród girland zrobionych z niezaprzeczalnie paskudnych koronek. Tymczasem konserwacja podstępnie zakradła się w chaszcze i wyciepała Penelopę. Wredna kotka skoczyła na pagony złego ducha prychając bezgranicznie święconą nalewką. Drogą maszerował żwawo, nagle padł rażony piorunem. Wtem zza girland suszonych skarpet wyłoniła nieśmiało królowa mrówek. Nigdy więcej pomyślał wstając zmiarkował sagan pusty. Następnie kopnął go w sam środek bramki strzeżonej przez Latającego Holendra Okrutnego Wywłaszczyciela Elitarnych jednostek.
    Pustynia ciągnęła się jednomyślnie po lodzie niczym Amazonka. Wtem z piasku wyłonił się skaczący jednonogi skorpion. Kąsał wylęknioną dziewczynę swoim jadem. Na horyzoncie mknął balansując w pończoszkach Tyrannosaurus Rex. Samuel zamrugał lewym okiem ponieważ konserwacja zaskoczyła bezradnych partaczy. Na szczęście pelikany wklepały krem przeciwzmarszczkowy zniesmaczonym błędom Penelopy. Krem będący własnością trolla z bajki. Zadziałał relog, napitek pomógł natychmiast.
    Piaskowa babka zostawiła sekret. Samuel próbował poprawić kondycję spapraną swoim spojrzeniem diabelsko przenikliwym i mrożącym. W kasynie Samuel przegrał skarpetki, które stały od tygodnia. Krupier padł czując swąd królika , wydobywający się z dziury w lewej kieszeni smokingu. Rozhisteryzowana blondynka kopnęła krupiera po czym zemdlała zawiedziona wygraną rzeżuchą. Samuel i blondynka spostrzegli zakończenie jest daleko , bardzo powoli ruszyli skarpetkę.
    Czerwona Sonia

  3. #693
    Osadnik
    Dołączył
    27.02.2017
    Posty
    78
    Serwer
    Czarci Gaj
    Samuel wybudził się rankiem, czknął czosnkiem. Następnie podrapał kotkę leżącą na piersi ciupagą. Kotka zamruczała cichutko i podniosła zdechłą mysz, mówiąc: To nie jest cymes śniadaniowy! Dlaczego?! Kto poczuje zapach konserwacji? No cóż począć kiedy swędzi nos i dupa zbita? Samuel przeczuwając nadciągającą burzę podrapał piętę łopatą całą upierniczoną odchodami koloru sino-papuziastego, następnie zanucił kołysankę okrutnie pierdząc. Jego głos niósł gniew arktycznych gór. Góry żądały ofiary gorącej kuropatwy składanej o północy podczas składania jaj. "Co?!" - wrzasnął falsetem Samuel. Zarzucił perukę, splunął tytoniem, zrezygnowany. Osiodłał konia i poszedł zobaczyć latającego paskudnego różowego trolla. Troll, zakuty w różową podomkę z niebanalnym tiulowym hidżabem założonym na lateksowe sztyblety, figlarnie zerkając beknął. Hrabina enigmatycznie skinęła trzecią głową, która ozdobiona była różaną wstążką. W powietrzu fluorescencyjny smog czyhał na niebieską aktualizację aktualizacji? Aktualizacja niespodziewanie zmaterializowała Awarię żółtego wachlarza środkowego kłykcia. W ten hyżo galopując Samuel obalił trzy sagany napitku z przejrzałych gumijagód. Gdy wciągnął wykałaczkę poczuł wielką, przerażającą Penelopę. Biegnącą wśród girland zrobionych z niezaprzeczalnie paskudnych koronek. Tymczasem konserwacja podstępnie zakradła się w chaszcze i wyciepała Penelopę. Wredna kotka skoczyła na pagony złego ducha prychając bezgranicznie święconą nalewką. Drogą maszerował żwawo, nagle padł rażony piorunem. Wtem zza girland suszonych skarpet wyłoniła nieśmiało królowa mrówek. Nigdy więcej pomyślał wstając zmiarkował sagan pusty. Następnie kopnął go w sam środek bramki strzeżonej przez Latającego Holendra Okrutnego Wywłaszczyciela Elitarnych jednostek.
    Pustynia ciągnęła się jednomyślnie po lodzie niczym Amazonka. Wtem z piasku wyłonił się skaczący jednonogi skorpion. Kąsał wylęknioną dziewczynę swoim jadem. Na horyzoncie mknął balansując w pończoszkach Tyrannosaurus Rex. Samuel zamrugał lewym okiem ponieważ konserwacja zaskoczyła bezradnych partaczy. Na szczęście pelikany wklepały krem przeciwzmarszczkowy zniesmaczonym błędom Penelopy. Krem będący własnością trolla z bajki. Zadziałał relog, napitek pomógł natychmiast.
    Piaskowa babka zostawiła sekret. Samuel próbował poprawić kondycję spapraną swoim spojrzeniem diabelsko przenikliwym i mrożącym. W kasynie Samuel przegrał skarpetki, które stały od tygodnia. Krupier padł czując swąd królika , wydobywający się z dziury w lewej kieszeni smokingu. Rozhisteryzowana blondynka kopnęła krupiera po czym zemdlała zawiedziona wygraną rzeżuchą. Samuel i blondynka spostrzegli zakończenie jest daleko , bardzo powoli ruszyli skarpetkę łopatą.

  4. #694
    Community Manager Awatar BB_Penelopa
    Dołączył
    23.07.2015
    Posty
    3,038
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Samuel wybudził się rankiem, czknął czosnkiem. Następnie podrapał kotkę leżącą na piersi ciupagą. Kotka zamruczała cichutko i podniosła zdechłą mysz, mówiąc: To nie jest cymes śniadaniowy! Dlaczego?! Kto poczuje zapach konserwacji? No cóż począć kiedy swędzi nos i dupa zbita? Samuel przeczuwając nadciągającą burzę podrapał piętę łopatą całą upierniczoną odchodami koloru sino-papuziastego, następnie zanucił kołysankę okrutnie pierdząc. Jego głos niósł gniew arktycznych gór. Góry żądały ofiary gorącej kuropatwy składanej o północy podczas składania jaj. "Co?!" - wrzasnął falsetem Samuel. Zarzucił perukę, splunął tytoniem, zrezygnowany. Osiodłał konia i poszedł zobaczyć latającego paskudnego różowego trolla. Troll, zakuty w różową podomkę z niebanalnym tiulowym hidżabem założonym na lateksowe sztyblety, figlarnie zerkając beknął. Hrabina enigmatycznie skinęła trzecią głową, która ozdobiona była różaną wstążką. W powietrzu fluorescencyjny smog czyhał na niebieską aktualizację aktualizacji? Aktualizacja niespodziewanie zmaterializowała Awarię żółtego wachlarza środkowego kłykcia. W ten hyżo galopując Samuel obalił trzy sagany napitku z przejrzałych gumijagód. Gdy wciągnął wykałaczkę poczuł wielką, przerażającą Penelopę. Biegnącą wśród girland zrobionych z niezaprzeczalnie paskudnych koronek. Tymczasem konserwacja podstępnie zakradła się w chaszcze i wyciepała Penelopę. Wredna kotka skoczyła na pagony złego ducha prychając bezgranicznie święconą nalewką. Drogą maszerował żwawo, nagle padł rażony piorunem. Wtem zza girland suszonych skarpet wyłoniła nieśmiało królowa mrówek. Nigdy więcej pomyślał wstając zmiarkował sagan pusty. Następnie kopnął go w sam środek bramki strzeżonej przez Latającego Holendra Okrutnego Wywłaszczyciela Elitarnych jednostek.
    Pustynia ciągnęła się jednomyślnie po lodzie niczym Amazonka. Wtem z piasku wyłonił się skaczący jednonogi skorpion. Kąsał wylęknioną dziewczynę swoim jadem. Na horyzoncie mknął balansując w pończoszkach Tyrannosaurus Rex. Samuel zamrugał lewym okiem ponieważ konserwacja zaskoczyła bezradnych partaczy. Na szczęście pelikany wklepały krem przeciwzmarszczkowy zniesmaczonym błędom Penelopy. Krem będący własnością trolla z bajki. Zadziałał relog, napitek pomógł natychmiast.
    Piaskowa babka zostawiła sekret. Samuel próbował poprawić kondycję spapraną swoim spojrzeniem diabelsko przenikliwym i mrożącym. W kasynie Samuel przegrał skarpetki, które stały od tygodnia. Krupier padł czując swąd królika , wydobywający się z dziury w lewej kieszeni smokingu. Rozhisteryzowana blondynka kopnęła krupiera po czym zemdlała zawiedziona wygraną rzeżuchą. Samuel i blondynka spostrzegli zakończenie jest daleko , bardzo powoli ruszyli skarpetkę łopatą. Niestety

Odpowiedz w tym wątku
Strona 70 z 70 PierwszyPierwszy ... 20 60 68 69 70

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów

Ubisoft wykorzystuje pliki cookies w celu umożliwienia jak najlepszego korzystania z naszych stron internetowych. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza zgodę na użycie plików cookies. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.