Odpowiedz w tym wątku
Strona 90 z 90 PierwszyPierwszy ... 40 80 88 89 90
Pokaż wyniki od 891 do 893 z 893

Wątek: Opowieśc Rycerza - Gra

  1. #891
    Początkujący Osadnik
    Dołączył
    23.08.2016
    Posty
    25
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez pancerza, który chronił najczulsze połączenie pleców z dolną katapultą miłości.
    Miłość grała na gitarze basowej, która była kupiona w promocji u sąsiada Janusza za kredens Grażynki, siostry robala. Zasadniczo krasnoludek miał racje zjadając kredens, jednak chłop z Rivii zaczarował bramkę rosomakiem pstrokatym i Cionek zaskoczony rozczochrał sobie kędzierzawą brodę. Masując stopy ujrzał własną śmierć. Wnet zza rogu wyskoczył Seba z Matim, który zlizywał promienie okręgów

  2. #892
    Początkujący Odkrywca Awatar Robalus
    Dołączył
    05.03.2012
    Posty
    437
    Serwer
    Nowy Świat
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez pancerza, który chronił najczulsze połączenie pleców z dolną katapultą miłości.
    Miłość grała na gitarze basowej, która była kupiona w promocji u sąsiada Janusza za kredens Grażynki, siostry robala. Zasadniczo krasnoludek miał racje zjadając kredens, jednak chłop z Rivii zaczarował bramkę rosomakiem pstrokatym i Cionek zaskoczony rozczochrał sobie kędzierzawą brodę. Masując stopy ujrzał własną śmierć. Wnet zza rogu wyskoczył Seba z Matim, który zlizywał promienie okręgów słodkich

  3. #893
    Początkujący Odkrywca
    Dołączył
    02.02.2012
    Posty
    498
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Samuel rano przed śniadaniem postanowił spełnić nieoczekiwanie prośbę kominiarza, sąsiada szwagra, siostrzeńca brata kuzyna od strony prababci koleżanki ciotki Samuela. Konserwa znowu śmierdziała nieświeżym nietoperzem, który został ukryty pod koronkowymi reformami z klapką. Wtem zeskrobał niewielki odcisk buta, który smakował znajomo.
    Smakował znajomo wybrany cukierek Gwiazdora, myśląc uporczywie o truflach upadł z impetem. Głowa bardzo mocno spuchła, zwłaszcza że wypił litra rozumu.
    Niestety przesadził z ilością odpoczynku więc zaczął pocić się niemiłosiernie w uszach.
    Czapeczka była za ciasna i pompon uwierał pod pachą, pęczniejąc strasznie szybko. W kolanie zbierała się bliżej nie określona substancja oleista, która zaczynała wonić jak zgniłe żonkile.
    Wtem huknęło gdzieś blisko! Robal zgniłozielony wylądował na dachu obok Biedronki. Zasadniczo trudno było wyhaczyć dlaczego Robaczek był bez pancerza, który chronił najczulsze połączenie pleców z dolną katapultą miłości.
    Miłość grała na gitarze basowej, która była kupiona w promocji u sąsiada Janusza za kredens Grażynki, siostry robala. Zasadniczo krasnoludek miał racje zjadając kredens, jednak chłop z Rivii zaczarował bramkę rosomakiem pstrokatym i Cionek zaskoczony rozczochrał sobie kędzierzawą brodę. Masując stopy ujrzał własną śmierć. Wnet zza rogu wyskoczył Seba z Matim, który zlizywał promienie okręgów słodkich dziurek.

Odpowiedz w tym wątku
Strona 90 z 90 PierwszyPierwszy ... 40 80 88 89 90

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów

Ubisoft wykorzystuje pliki cookies w celu umożliwienia jak najlepszego korzystania z naszych stron internetowych. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza zgodę na użycie plików cookies. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.