Odpowiedz w tym wątku
Strona 36 z 36 PierwszyPierwszy ... 26 34 35 36
Pokaż wyniki od 351 do 359 z 359

Wątek: Opowieśc Rycerza - Gra

  1. #351
    Osadnik
    Dołączył
    19.02.2012
    Posty
    44
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Kiedy spadł śnieg w majowy wieczór, wszyscy poszli szukać wczorajszego szczęścia. Nagle wśród szukających pojawił się on! I powiedział skrzeczącym szeptem uciekaj. Przerażony Samuel wziął gwiezdne monety, garść prażonych orzeszków. Wskoczył na rumaka bojowego i pogalopował majestatycznie na Konstancin.Dotarłszy powiedział zdziwiony:" Ludzie co Wy tacy głodni! Wtedy władyka rzekł: Ja mam Konserwę smaczną makrelę, ale jest za bardzo oścista, wiec proponuję szałot wzmacniający dla odwagi. Weźcie wiadro, worek, manuskrypt i torbę, po czym chodźcie za mną. Udamy, że jesteśmy jaskiniowcami blabolącymi o mizernych dropach. Ruszymy więc razem w stronę zachodzącego słońca tropików. Jak będzie nas wielu, sprawdzimy co nam spadnie podczas tej wspaniałej konserwacji.
    Tymczasem Samuel czeka kontemplując swój wybitnie zadarty paznokieć, który wskazywał na nieokreślony kierunek jednocześnie zerka na pannę mrugając lewym zmęczonym okiem. Niesamowite skojarzenie przyniosło nieoczekiwany finał. Znalazł się obok trzystuletniej starej zapomnianej, wielkiej skrzyni wypełnionej runicznymi tomami komiksów o przygodach pomarańczowych. Myśli sprawiły absurdalne poczucie senności pomieszanej z irytującym pragnieniem zdobycia kolejnej zasobnej w runiczne

  2. #352
    Początkujący Osadnik
    Dołączył
    25.04.2012
    Posty
    10
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Kiedy spadł śnieg w majowy wieczór, wszyscy poszli szukać wczorajszego szczęścia. Nagle wśród szukających pojawił się on! I powiedział skrzeczącym szeptem uciekaj. Przerażony Samuel wziął gwiezdne monety, garść prażonych orzeszków. Wskoczył na rumaka bojowego i pogalopował majestatycznie na Konstancin.Dotarłszy powiedział zdziwiony:" Ludzie co Wy tacy głodni! Wtedy władyka rzekł: Ja mam Konserwę smaczną makrelę, ale jest za bardzo oścista, wiec proponuję szałot wzmacniający dla odwagi. Weźcie wiadro, worek, manuskrypt i torbę, po czym chodźcie za mną. Udamy, że jesteśmy jaskiniowcami blabolącymi o mizernych dropach. Ruszymy więc razem w stronę zachodzącego słońca tropików. Jak będzie nas wielu, sprawdzimy co nam spadnie podczas tej wspaniałej konserwacji.
    Tymczasem Samuel czeka kontemplując swój wybitnie zadarty paznokieć, który wskazywał na nieokreślony kierunek jednocześnie zerka na pannę mrugając lewym zmęczonym okiem. Niesamowite skojarzenie przyniosło nieoczekiwany finał. Znalazł się obok trzystuletniej starej zapomnianej, wielkiej skrzyni wypełnionej runicznymi tomami komiksów o przygodach pomarańczowych. Myśli sprawiły absurdalne poczucie senności pomieszanej z irytującym pragnieniem zdobycia kolejnej zasobnej w runiczne zające

  3. #353
    Community Manager Awatar BB_Penelopa
    Dołączył
    23.07.2015
    Posty
    2,437
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Kiedy spadł śnieg w majowy wieczór, wszyscy poszli szukać wczorajszego szczęścia. Nagle wśród szukających pojawił się on! I powiedział skrzeczącym szeptem uciekaj. Przerażony Samuel wziął gwiezdne monety, garść prażonych orzeszków. Wskoczył na rumaka bojowego i pogalopował majestatycznie na Konstancin.Dotarłszy powiedział zdziwiony:" Ludzie co Wy tacy głodni! Wtedy władyka rzekł: Ja mam Konserwę smaczną makrelę, ale jest za bardzo oścista, wiec proponuję szałot wzmacniający dla odwagi. Weźcie wiadro, worek, manuskrypt i torbę, po czym chodźcie za mną. Udamy, że jesteśmy jaskiniowcami blabolącymi o mizernych dropach. Ruszymy więc razem w stronę zachodzącego słońca tropików. Jak będzie nas wielu, sprawdzimy co nam spadnie podczas tej wspaniałej konserwacji.
    Tymczasem Samuel czeka kontemplując swój wybitnie zadarty paznokieć, który wskazywał na nieokreślony kierunek jednocześnie zerka na pannę mrugając lewym zmęczonym okiem. Niesamowite skojarzenie przyniosło nieoczekiwany finał. Znalazł się obok trzystuletniej starej zapomnianej, wielkiej skrzyni wypełnionej runicznymi tomami komiksów o przygodach pomarańczowych. Myśli sprawiły absurdalne poczucie senności pomieszanej z irytującym pragnieniem zdobycia kolejnej zasobnej w runiczne zające łąki.

  4. #354
    Osadnik Awatar borafa_xXx
    Dołączył
    16.10.2012
    Posty
    134
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Kiedy spadł śnieg w majowy wieczór, wszyscy poszli szukać wczorajszego szczęścia. Nagle wśród szukających pojawił się on! I powiedział skrzeczącym szeptem uciekaj. Przerażony Samuel wziął gwiezdne monety, garść prażonych orzeszków. Wskoczył na rumaka bojowego i pogalopował majestatycznie na Konstancin.Dotarłszy powiedział zdziwiony:" Ludzie co Wy tacy głodni! Wtedy władyka rzekł: Ja mam Konserwę smaczną makrelę, ale jest za bardzo oścista, wiec proponuję szałot wzmacniający dla odwagi. Weźcie wiadro, worek, manuskrypt i torbę, po czym chodźcie za mną. Udamy, że jesteśmy jaskiniowcami blabolącymi o mizernych dropach. Ruszymy więc razem w stronę zachodzącego słońca tropików. Jak będzie nas wielu, sprawdzimy co nam spadnie podczas tej wspaniałej konserwacji.
    Tymczasem Samuel czeka kontemplując swój wybitnie zadarty paznokieć, który wskazywał na nieokreślony kierunek jednocześnie zerka na pannę mrugając lewym zmęczonym okiem. Niesamowite skojarzenie przyniosło nieoczekiwany finał. Znalazł się obok trzystuletniej starej zapomnianej, wielkiej skrzyni wypełnionej runicznymi tomami komiksów o przygodach pomarańczowych. Myśli sprawiły absurdalne poczucie senności pomieszanej z irytującym pragnieniem zdobycia kolejnej zasobnej w runiczne zające łąki. Wtem

  5. #355
    Osadnik
    Dołączył
    11.07.2012
    Posty
    197
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Kiedy spadł śnieg w majowy wieczór, wszyscy poszli szukać wczorajszego szczęścia. Nagle wśród szukających pojawił się on! I powiedział skrzeczącym szeptem uciekaj. Przerażony Samuel wziął gwiezdne monety, garść prażonych orzeszków. Wskoczył na rumaka bojowego i pogalopował majestatycznie na Konstancin.Dotarłszy powiedział zdziwiony:" Ludzie co Wy tacy głodni! Wtedy władyka rzekł: Ja mam Konserwę smaczną makrelę, ale jest za bardzo oścista, wiec proponuję szałot wzmacniający dla odwagi. Weźcie wiadro, worek, manuskrypt i torbę, po czym chodźcie za mną. Udamy, że jesteśmy jaskiniowcami blabolącymi o mizernych dropach. Ruszymy więc razem w stronę zachodzącego słońca tropików. Jak będzie nas wielu, sprawdzimy co nam spadnie podczas tej wspaniałej konserwacji.
    Tymczasem Samuel czeka kontemplując swój wybitnie zadarty paznokieć, który wskazywał na nieokreślony kierunek jednocześnie zerka na pannę mrugając lewym zmęczonym okiem. Niesamowite skojarzenie przyniosło nieoczekiwany finał. Znalazł się obok trzystuletniej starej zapomnianej, wielkiej skrzyni wypełnionej runicznymi tomami komiksów o przygodach pomarańczowych. Myśli sprawiły absurdalne poczucie senności pomieszanej z irytującym pragnieniem zdobycia kolejnej zasobnej w runiczne zające łąki. Wtem ku wielkiemu

  6. #356
    Początkujący Osadnik
    Dołączył
    04.04.2012
    Posty
    10
    Serwer
    Czarci Gaj
    Kiedy spadł śnieg w majowy wieczór, wszyscy poszli szukać wczorajszego szczęścia. Nagle wśród szukających pojawił się on! I powiedział skrzeczącym szeptem uciekaj. Przerażony Samuel wziął gwiezdne monety, garść prażonych orzeszków. Wskoczył na rumaka bojowego i pogalopował majestatycznie na Konstancin.Dotarłszy powiedział zdziwiony:" Ludzie co Wy tacy głodni! Wtedy władyka rzekł: Ja mam Konserwę smaczną makrelę, ale jest za bardzo oścista, wiec proponuję szałot wzmacniający dla odwagi. Weźcie wiadro, worek, manuskrypt i torbę, po czym chodźcie za mną. Udamy, że jesteśmy jaskiniowcami blabolącymi o mizernych dropach. Ruszymy więc razem w stronę zachodzącego słońca tropików. Jak będzie nas wielu, sprawdzimy co nam spadnie podczas tej wspaniałej konserwacji.
    Tymczasem Samuel czeka kontemplując swój wybitnie zadarty paznokieć, który wskazywał na nieokreślony kierunek jednocześnie zerka na pannę mrugając lewym zmęczonym okiem. Niesamowite skojarzenie przyniosło nieoczekiwany finał. Znalazł się obok trzystuletniej starej zapomnianej, wielkiej skrzyni wypełnionej runicznymi tomami komiksów o przygodach pomarańczowych. Myśli sprawiły absurdalne poczucie senności pomieszanej z irytującym pragnieniem zdobycia kolejnej zasobnej w runiczne zające łąki. Wtem ku wielkiemu zdziwieniu

  7. #357
    Osadnik Awatar Porit
    Dołączył
    25.02.2012
    Posty
    196
    Serwer
    Nowa Ziemia
    Kiedy spadł śnieg w majowy wieczór, wszyscy poszli szukać wczorajszego szczęścia. Nagle wśród szukających pojawił się on! I powiedział skrzeczącym szeptem uciekaj. Przerażony Samuel wziął gwiezdne monety, garść prażonych orzeszków. Wskoczył na rumaka bojowego i pogalopował majestatycznie na Konstancin.Dotarłszy powiedział zdziwiony:" Ludzie co Wy tacy głodni! Wtedy władyka rzekł: Ja mam Konserwę smaczną makrelę, ale jest za bardzo oścista, wiec proponuję szałot wzmacniający dla odwagi. Weźcie wiadro, worek, manuskrypt i torbę, po czym chodźcie za mną. Udamy, że jesteśmy jaskiniowcami blabolącymi o mizernych dropach. Ruszymy więc razem w stronę zachodzącego słońca tropików. Jak będzie nas wielu, sprawdzimy co nam spadnie podczas tej wspaniałej konserwacji.
    Tymczasem Samuel czeka kontemplując swój wybitnie zadarty paznokieć, który wskazywał na nieokreślony kierunek jednocześnie zerka na pannę mrugając lewym zmęczonym okiem. Niesamowite skojarzenie przyniosło nieoczekiwany finał. Znalazł się obok trzystuletniej starej zapomnianej, wielkiej skrzyni wypełnionej runicznymi tomami komiksów o przygodach pomarańczowych. Myśli sprawiły absurdalne poczucie senności pomieszanej z irytującym pragnieniem zdobycia kolejnej zasobnej w runiczne zające łąki. Wtem ku wielkiemu zdziwieniu młodej

  8. #358
    Początkujący Osadnik
    Dołączył
    07.01.2017
    Posty
    1
    Serwer
    Dolina Odkrywców
    Kiedy spadł śnieg w majowy wieczór, wszyscy poszli szukać wczorajszego szczęścia. Nagle wśród szukających pojawił się on! I powiedział skrzeczącym szeptem uciekaj. Przerażony Samuel wziął gwiezdne monety, garść prażonych orzeszków. Wskoczył na rumaka bojowego i pogalopował majestatycznie na Konstancin.Dotarłszy powiedział zdziwiony:" Ludzie co Wy tacy głodni! Wtedy władyka rzekł: Ja mam Konserwę smaczną makrelę, ale jest za bardzo oścista, wiec proponuję szałot wzmacniający dla odwagi. Weźcie wiadro, worek, manuskrypt i torbę, po czym chodźcie za mną. Udamy, że jesteśmy jaskiniowcami blabolącymi o mizernych dropach. Ruszymy więc razem w stronę zachodzącego słońca tropików. Jak będzie nas wielu, sprawdzimy co nam spadnie podczas tej wspaniałej konserwacji.
    Tymczasem Samuel czeka kontemplując swój wybitnie zadarty paznokieć, który wskazywał na nieokreślony kierunek jednocześnie zerka na pannę mrugając lewym zmęczonym okiem. Niesamowite skojarzenie przyniosło nieoczekiwany finał. Znalazł się obok trzystuletniej starej zapomnianej, wielkiej skrzyni wypełnionej runicznymi tomami komiksów o przygodach pomarańczowych. Myśli sprawiły absurdalne poczucie senności pomieszanej z irytującym pragnieniem zdobycia kolejnej zasobnej w runiczne zające łąki. Wtem ku wielkiemu zdziwieniu młodej wróżki

  9. #359
    Osadnik
    Dołączył
    04.12.2012
    Posty
    97
    Serwer
    Dolina Odkrywców
    Kiedy spadł śnieg w majowy wieczór, wszyscy poszli szukać wczorajszego szczęścia. Nagle wśród szukających pojawił się on! I powiedział skrzeczącym szeptem uciekaj. Przerażony Samuel wziął gwiezdne monety, garść prażonych orzeszków. Wskoczył na rumaka bojowego i pogalopował majestatycznie na Konstancin.Dotarłszy powiedział zdziwiony:" Ludzie co Wy tacy głodni! Wtedy władyka rzekł: Ja mam Konserwę smaczną makrelę, ale jest za bardzo oścista, wiec proponuję szałot wzmacniający dla odwagi. Weźcie wiadro, worek, manuskrypt i torbę, po czym chodźcie za mną. Udamy, że jesteśmy jaskiniowcami blabolącymi o mizernych dropach. Ruszymy więc razem w stronę zachodzącego słońca tropików. Jak będzie nas wielu, sprawdzimy co nam spadnie podczas tej wspaniałej konserwacji.
    Tymczasem Samuel czeka kontemplując swój wybitnie zadarty paznokieć, który wskazywał na nieokreślony kierunek jednocześnie zerka na pannę mrugając lewym zmęczonym okiem. Niesamowite skojarzenie przyniosło nieoczekiwany finał. Znalazł się obok trzystuletniej starej zapomnianej, wielkiej skrzyni wypełnionej runicznymi tomami komiksów o przygodach pomarańczowych. Myśli sprawiły absurdalne poczucie senności pomieszanej z irytującym pragnieniem zdobycia kolejnej zasobnej w runiczne zające łąki. Wtem ku wielkiemu zdziwieniu młodej wróżki pojawia się

Odpowiedz w tym wątku
Strona 36 z 36 PierwszyPierwszy ... 26 34 35 36

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów

Ubisoft wykorzystuje pliki cookies w celu umożliwienia jak najlepszego korzystania z naszych stron internetowych. Dalsze korzystanie z tej strony oznacza zgodę na użycie plików cookies. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.